środa, 8 kwietnia 2015
Shota *rp*
E-etto, dziekuje. *delikatnie sie usmiechnal po czym zalozyl nieco za duza koszulke chlopaka. Siegala mu do ud. Slicznie pachniala.* No dobra, to~jakies pytania? * zapytal rozwieszajac swoja koszulke na kaloryferze, po czym usiadl obok niego na kanapie. Zaczal bawic sie swoim kolczykiem. Slyszac pytanie nastolatka westchnal cicho.* Skoro Cie to ciekawi.. Nie mam za duzo przyjaciol, a co dopiero znajomych. Sadze ze sa jak skarb, ktorego trzeba pilnowac. Nie latwo ufam ludzia. Po tym co mi robili. *Odwrocil wzrok po czym 'zaciagnal sie' zapachem koszulki.* Matko. To takie dziwne. Czemu Twoja koszulka dziala na mnie uspokajajaco? Jestem dziwny. *zasmial sie* No coz. Z prawdziwych przyjaciol mam Aku. Nie odwrocila sie ode mnie jeszcze nigdy. Poza nia mam jeszcze 'kumpla -jesli tak mozna go nazwac- ktory tylko czasami przypomina sobie o moim istnieniu. No a poza ta dwojka to jest cala zesza moich fanow ktorzy bardzo chetnie spisuja moje prace domowe, nawet jesli im nie pozwalam.. Lecz, po ostatnim razie pozwalam im.. *jego chumor znacznie sie pogorszyl* Patrz co ludzie robia by nie dostac paly. *powiedzial po czym wstal i podwinal koszulke do gory pokazujac przy tym blizne w okolicy klatki piersiowej.* Jak juz mowilem, nie latwo ufam ludzia. *z powrotem usiadl na kanapie, dotykajac blizny by sprawdzic czy jest z nia lepiej. Zupelnie o niej zapomnial. W koncu odkleil sie od rany opuszczajac tym samym koszulke.* Wszystkie Twoje ubrania tak pachna? *powiedzial po czym smiejac sie powachal po raz kolejny koszulke chlopaka.*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz