*Nie spodobał jej się pomysł przyjaciela, mimo wszystko miała pewien pomysł.* Dobra, pozwolę Ci iść po torbę, ale mam warunek! *Powiedziała poważnie.* Zjesz z nami śniadanie. *Nakazała, ale za nim zdążyła się obejrzeć, chłopaka już nie było.* Jakim cudem on tak szybko znika? *Zapytała sama siebie.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz