piątek, 3 kwietnia 2015
Shota *rp*
*uśmiechnął się na słowa Jarvisa, to była prawda Aku umie postawić na swoim*nie śmiałbym jej nic zrobić *powiedział poważnie jak nigdy słysząc kolejne słowa nastolatka. Podszedł bliżej chłopaka nie mogąc uwierzyć że chłopak ma czelność myśleć że on może zrobić coś Aku. Co jak co, ale nigdy by jej nie skrzywdził, nie śmiałby po tym co dla niego zrobiła, a raczej co dla niego robi. Po jego ostatnich slowach pobladl. Dla niego brzmialo to tak "lubie Cie -to za duzo powiedziane- Znosze Cie, ale w kazdej chwili mg Cie zabic. No i ten usmiech. Ciarki go przechodzily po plecach. Gdy zorientowal sie jak blisko chlopaka sie znalazl, zarumienil sie lekko i odsunal sie od niego. Nadal byl zaskoczony faktem ze chlopak myslal ze moze zrobic cos Aku. Co za bezczelnosc! Kurcze byl tak zly. Jak zawsze w tym stanie mial ochote zapalic. Zadko kiedy to robil, Aku o tym wiedziala. Tylko gdy chlopak byl pod wplywem mocnych emocji palil. * A-aku. Ja musze zapalic. *powiedzial w strone przyjaciolki*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz