*Westchnęła słysząc te słowa. Spojrzała tylko, jak Jarvis wychodził z pokoju.* To może być problem... Ale i tak nie powinieneś tego robić! *Skarciła go. Wstała z miejsca, przechyliła się do przodu i naburmuszyła się.* To naprawdę może być problem... *Powiedziała bardziej do siebie.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz