niedziela, 5 kwietnia 2015
Shota *rp*
*nie wiedzac o co jej chodzi, ruszyl sie z miejsca w strone drzwi. Zszedl na dol, by wyjac z kurtki paczke papierosow. Popatrzyl jeszcze tylko w strone kuchni, w ktorej byl Jarvis. Jak on smial, jak on smial tak myslec. Znowu krew mu zabulgotala. Jesli chodzilo o Aku, to strasznie sie denerwowal. Zacisnal dlonie w piesci tak, ze zrobily sie biale. Rzucal pod nosem przeklenstwa. Gdy byl pod wplywem emocji, nie przypominal tej niesmialej wersji siebie. Wychodzac z domu przyjaciolki by zapalic (przeciez nie byl na tyle glupi zeby palic w domu, w dodatku u Aku.) nieswiadomie zwrocil na siebie uwage Jarvisa (oczywiscie nie zalozyl zadnej kurtki, tylko wyszedl w samym podkoszulku, no bo na co komu jakas kurtka?) Gdy byl juz na dworzu odpalil papierosa - mietowe, jego ulubione - oparl sie plecami o sciane, spogladajac na bezchmurne niebo. Cisza, jak on ja lubil. Moglby przesiedziec na dworzu cala noc. Gdy sobie przypomnial, jak Jarvis mowil o 'dziwnych sytuacjach z Aku' znowu sie wsciekl. Jedynie Aku byla dla niego mila, ba! tylko ona chciala z nim wogole rozmawiac! Jak on smial! Odwrocil sie przodem do - jakze solidnej - sciany, zacisnal dlon w piesc i zaczal ja tluc, tak dlugo dopoki nie zurzyl calej energii. Byl tak zly ze nawet nie poczul kiedy zaczela mu leciec krew po dloniach. I to nie tak ze byly male zadrapania, on mial cala reke w krwi. Na szczescie sciana byla czysciutka. W miedzy czasie zdazyl wypalic 3 papierosy. Przykucnal przy drzwiach, opierajac o nie glowe i odpalajac kolejnego - 4 juz - papierosa. Nagle przypomnial sobie, ze nie wie jak znalazl sie na lozku Aku. Przeciez ona by go tam nie zaniosla. Czy to mozliwe ze Jarvis go tam przeniosl? W sumie to chyba raczej oczywiste. Zakryl twarz w dloniach* Cholera *mruknal do siebie. Przypomnial tez sobie jak 'uscisnal' jego reke. Mial taka gladka skore. Ale, hej! o czym on mysli! Stop! Stop! Czemu o nim myslal? * Ughhhhh~ *warknal na siebie. Zdjal rece z twarzy.* Czemu.. *nie dokonczyl bo po 1 uslyszal jakis szelest a po 2 rece zaczely go strasznie piec. Syknal z bolu.*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz