*Z częściowym zainteresowaniem słuchał słów chłopaka, a gdy przypomniał mu o akcji ratowania mu życia, odwrócił głowę. Nie rozumiał, czemu sprawiło mu to przyjemność. Przecież to było tylko sztuczne oddychanie. To było dla niego nie do pomyślenia, a jednak... Stało się tak, nie inaczej.* Nienawidzę Cię *Mruknął pod nosem, chcąc jak najszybciej stamtąd pójść.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz