*Wiedział, iż chłopak się o to pytał, a mimo to, miał to sobie za złe. Właśnie... Dlaczego tak było? Czemu go przepraszał? Zastanawiał się cały czas.* Cicho, wracasz ze mną choćbym miał Cię zaciągnąć. Ona mi nie odpuści, jak nie wrócisz. Chodź. Bez dyskusji *Uznał nieco obojętnym tonem.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz