czwartek, 21 maja 2015

Shota *rp*

*Gdy zauwazyl lzy u Aku, a potem jak ta  go przytula cos w nim peklo i od razu sie poryczal. Wtulil sie w dziewczyne, kladac glowe w zaglebieniu jej szyi. Po chwili, pocalowal ja tam.  Nie mial sily podnosic glowy. Zarumienil sie lekko. Co jak co, ale nikt go nie uczyl jak okazywac uczucia!  Poza tym tyle tego teraz bylo ze mial prawo na takie cos. Dziecinstwo to byla dla niego tralma. Od dzisiaj stanowczo nienawidzil Jarvisa. Ten dupek przypomnial mu o wszystkim. Jak on smial!?  To byla najbardziej strzezona tajemnica przez chlopaka. -Zacisnal dlonie na jej koszulce, na plecach- W dodatku teraz znowu nasili mu sie depresja. A juz z niej "wychodzil". Argh, Jarvis! Co za idiota.  Mocniej wtulil sie w dziewczyne nadal lkajac. Po chwili zemdlal* *Gdy sie obudzil ujrzal nad soba sylwetki okolo 4 lekarzy. Z poczatku jakos bardzo sie tym nie przejal, jednak gdy obraz sie mu wyostrzyl zauwazyl TYCH lekarzy.*Zostawcie mnie!*krzyknak z lekiem w oczach. Chcial zabrzmiec choc troche groznie jednak mu nie wyszlo. Sprobowal wstac, lecz jak sie potem zorientowal zostal przywiazany do lozka, z rekami nad glowa. 'No pieknie'. Zaczal sie szamotac i krzyczec-jakby to mialo cos dac. Dorosli tylko bardziej sie zdenerwowali. Jeden z nich walnal Shote czyms twardym w glowe, zapewne po to aby sie uciszyl. Dodatkowo wpakowali mu gaze do ust.Nie chcac sprowokowac lekarzy  do dalszych poczynan zamknal oczy i juz nic nie mowil. Byle miec juz to za soba. Gdy mezczyzni zaczeli go rozbierac - oczywiscie bez grama delikatnosci - zacisnal oczy oraz zagryzl warge, do krwi oczywiscie. Ale kto by sie teraz przejmowal struzka krwi lecaca z wargi chlopaka.Gdy poczul rece na swoim ciele przeszly go dreszcze oraz spod jego oczu mimowolnie zaczely splywac lzy. Dlaczego akurat on? Dlaczego po tylu latach znowu to sie dzieje? I jak tu wierzyc w Boga!? Zacisnal dlonie w piesci nie chcac zrobic niczego, czego moglby zalowac*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz