środa, 20 maja 2015

Shota *rp*

A wiesz co? Powiem ci ze tak, jestem mega psychiczny*powidzial, po czym znowu sie zasmial* Wiesz, moze wam wszystkim szpital kojazy sie z miejscem gdzie ludzie wychodza z chorob * na slowo "wszystkich" zrobil okrezny gest rekami, wskazujac wszystkich lekarzy ktorzy zebrali sie wokol niego* Ale mnie *tu pokazal palcem na siebie* szpital kojazy sie ze znajomymi doktorkami ojca, ktorzy mnie gwalcili. *jeszcze nigdy nie mowil nikomu dlaczego boi sie szpitali, nawet Aku. A tu prosze, caly szpital sie o tym dowiaduje* I uwierz, ze to nie jest mile gdy idzesz do szpitala majac nadzieje ze ci pomoga a zamiast tego zaczynaja cie rznac. I to doslownie. Nawet nie wiesz ile tu jest roznych odmian nozy *mowil chodzac i patrzac z pogarda na ludzi w fartuchach* Tobie pewnie skalpel kojarzy sie z nozykiem dzieki ktoremu mozna cie uratowac *powiedzial po czym zatrzymal sie przed nim* Mnie natomiast skalpel kojarzy sie z tym *podciagnal bluzke i pokazal mu blizny.*  Ty tez bys chcial mi tak zrobic? Nie widze przeszkod *powiedzial po czym wyjal zyletke ktora nosil na szyi w formie naszyjnika. podszedl do chlopaka podciagnal bluzke patrzac na niego. Znowu wybuchl smiechem.* Widzisz, nie wolno sprzeciwiac sie lekarzom. O ojcu juz nie wspomne.* Usmiechnal sie smutno na swoje slowa, po czym zabral Jarvisowi zyletke* Czy wiesz jak to jest, gdy ojciec zabawia sie toba i oskarza o smierc mamy? Bo ja jednak mysle ze nie wiesz *w tym momencie zaczal juz mowic podniesionym,  i poddenerwowanym glosem. Temat jego mamy byl dla niego bardzo wrazliwy.* Mysle ze nie wiesz jak to jest nie jesc przez pare dni tylko dlatego, ze nie chciales sie rozebrac przed obcym facetem. Mysle rowniez ze nie wiesz jakie to uczucie gdy wierzysz ze matka umarla przez ciebie! Nic nie wiesz! *krzyczal majac lzy w oczach* Tak wiec mysle ze usprawiedliwisz to ze jestem 'psychiczny' *podszedl do niego i dotknal palcem wskazujacym jego klatki piersiowej.* Nawet nie wiesz jakie ja przezylem pieklo! *syknal, po czym zabral palec bo jeszcze pomysli ze znowu chce go calowac. Niedoczekanie.* A najgorsze jest to, ze ranie wszystkich wokol *popatrzyl na Aku, przez chwile z jego oczu mozna bylo wyczytac caly bol i smutek spowodowany jego calym dziecinstem. Szybko jednak sie opanowal i znow stal sie nieobecny* Czy mozecie zrobic mi cos z ta noga do jasnej cholery!? Jakbyscie jeszcze nie zauwazyli bieglem wczorajszy dzien i dzisiaj tez chodzilem. Halo. Zlamana noga. A nie, czekajcie. Wy pewnie czekacie az zemdleje zebyscie sie mogli do mnie dobrac. Ahhh, no tak. Zagadka rozwiazana *powiedzial patrzac na lekarzy*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz