*Wszedł do budynku i podszedł do baru. Usiadł przy nim. Spostrzegł Shote siedzącego obok, pijącego, ale nawet nie zwrócił uwagi, co. Położył mu rękę na plecach.* Wybacz, to była moja wina. To w jakim jesteś stanie jest moją winą. *Westchnął, zabrał rękę i zamówił alkohol, który po chwili otrzymał.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz