poniedziałek, 30 marca 2015

Shota *rp*

*gdy zobaczył iskierki w oczach Aku, wiedział ze Jarvis może nie ujść z życiem* Spokojnie Aku. Nic mi nie jest *mówiło mu się z trudnością, ponieważ cholernie bolała go szyja* A-aku, on się o Ciebie martwi. Doceń to *spróbował się uśmiechnąć, lecz mu nie wyszło. Zamiast tego pojawiły mu się łzy w oczach. Przypomniał sobie, ze on nie ma rodziny. Nie  ma nikogo. Chociaż właściwie miał Aku. Dziękował jej za to całym sercem. Ona jako jedyna go wspierała. Pojedyncza łza spłynęła mu po policzku. Miał tylko nadzieje ze Jarvis go nie słyszał. Lecz chyba się mylił..* Aku, przyniesiesz mi proszę wody *powiedział cicho, nie mogąc wydusić z siebie więcej*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz