*Przyglądał się uważnie sytuacji, jaka miała miejsce przed jego oczami. Podszedł do młodszego chłopaka i przydusił go ściany.* Jak już mówiłem, uważaj na nią albo nie zawaham się Ciebie zabić *Stwierdził z sadystycznym uśmiechem. W końcu go puścił. *
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz