piątek, 12 czerwca 2015

Jarvis *RP*

*Przyglądał się swojej siostrze, dopóki ta nie wbiła do sali z dosłownym hukiem, a następnie wydarła się na całe gardło, na osoby w środku. Wszedł, a właściwie wbiegł do pomieszczenia za nią. Zobaczył przywiązanego do łóżka i rannego chłopaka. Poszedł do niego, a następnie zaczął rozwiązywać. Gdy już mu się to udało, pomógł mu wstać i wyjść stamtąd (oczywiście pomijając dużo szczegółów). Kiedy upewnił się, że na razie nic gorszego mu się nie stanie, pobiegł po ochronę, która właściwie na niego wpadła, bo biegła w tamtym kierunku. Ktoś ich wezwał, po usłyszeniu krzyków, więc Jarvis najzwyczajniej w świecie wskazał im drogę. "No cóż, Aku będzie znowu miała problemu i znowu za pobicie..." pomyślał, przyglądając się temu, co miało miejsce później.*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz