//O MÓJ BOŻE XDDD nie wiem czy odwiedzasz tego bloga, ale dzisiaj sobie o nim przypomniałam i XDD jakim ja byłam rakiem, sori//
*dzięki pomocy Jarvisa wszedł do specjalnej łazienki dla osób niepełnosprawnych, gdzie mógł usiąść na specjalnym krzesełku i dokładnie się umyć. Bardzo dokładnie. Krępowała go trochę obecność chłopaka w pomieszczeniu, jednak znaczna większość jego myśli skierowana była w stronę Aku - co teraz robi? jak sobie poradziła z wypytującymi ją o wszystko ochorniarzami? czy wszystko w porządku? czy ktoś opatrzył jej ręce? No cóż, jeśli nie wyjdzie z łazienki nigdy się o tym nie przekona* Podałbyś mi jakiś ręcznik i moje ubrania? *spytał Jarvisa nieco skrępowany. W końcu wczoraj w nocy go pocałował.. Ale to nie była jego wina! On nawet tego nie pamiętał! Alkohol przejał nad nim kontrolę i tak jakoś samo wyszło.. Po otrzymaniu tkaniny wytarł się i ubrał, uprzednio zmieniając bandarz - jak to dobrze że byli w szpitalnej łazience gdzie wszędzie walały się tego typu rzeczy. No i teraz pojawił się problem, jak ma pójść sprawdzić co u jego przyjacółki skoro nie może sam chodzić przez złamana nogę?* Mógłbyś mi pomóc? *spytał cicho starszego od siebie chłopaka spuszczając wzrok na swoje buty, mając na myśli pomoc w chodzeniu.*